PRZEKLEŃSTWO BYCIA MIŁYM CZ. 2

Nie jestem odpowiedzialna za czyjś nastrój – zrozumienie tego było moim zadaniem na ubiegły tydzień. Żeby wbić sobie do głowy tę regułę napisałam to zdanie na kartce w miejscu, gdzie często zaglądam. Poza tym starałam się powtarzać powyższe słowa w myślach od czasu do czasu w ciągu dnia. W szczególności po zdarzeniach w których znów zachowałam się nie tak, jakbym tego chciała, co docierało do mnie po chłodnym przeanalizowaniu sytuacji.

woman-1049070_1920


CO SIĘ DZIEJE NA POCZĄTKU ZMIANY?
Myślę, że bardzo ważne jest uświadomienie sobie, że jeśli planujemy taką zmianę – jeśli planujemy przestać stawiać siebie stawiać na szarym końcu w każdej niemal sytuacji, a zacząć dbać o swoje samopoczucie i wreszcie stawiać swoje priorytety na pierwszym miejscu ludzie , którzy nas otaczają mogą poczuć się „dziwnie”. Będą się nam przyglądać, bo jak dotąd bez mrugnięcia okiem spełnialiśmy ich prośby i zachcianki. Możemy wtedy usłyszeć o sobie kilka niefajnych rzeczy, na przykład, że się zmieniliśmy, że już się nie uśmiechamy 24 godziny na dobę itp.
Dzieje się tak dlatego, że jeśli zachowywaliśmy się w pewien sposób przez dłuższy czas, to przyzwyczailiśmy do tego ludzi. Znacznie gorzej będzie ich od tego odzwyczaić… Ale damy radę 😉
DO CZEGO DĄŻYMY? NASZE CELE…
Na początek powinniśmy dobrze się zastanowić co dokładnie chcemy w sobie zmienić – jakie cechy, jakie zachowania i względem jakich ludzi.

Później zapiszmy te cele na kartce i poszukajmy sposobów w jaki możemy wpłynąć na relacje z danymi ludźmi i zaprzestanie bycia przesadnie miłymi dla nich (W SZCZEGÓLNOŚCI JEŚLI NA TO NIE ZASŁUGUJĄ)..

Kolejnym krokiem niech będzie wizualizacja, spróbujmy wyobrazić sobie w określonych wcześniej sytuacjach, że zachowujemy się w sposób jaki chcemy docelowo się zachowywać. Następnie w realnym życiu spróbujmy wracać do tych wizualizacji i odtwarzać je.

Znajdź mentora 🙂 Znajdź wśród znajomych kogoś, kto mógłby być dla Ciebie przykładem w cechach charakteru, które planujesz u siebie zmienić, a następnie podpatruj tą osobę jak najczęściej (w jaki sposób się zachowuje? w jaki sposób osiąga takie podejście? – możesz także podpytać tą osobę o jej sposoby na właściwe podejscie do tematu. Ktoś może Ci dać cenną radę. którą będziesz mógł przełożyć na swoje życie).

NIC SIĘ NIE STAŁO
My mili wiemy, że nasze zachowania często są wynikiem strachu. Cholernie się boimy, że możemy kogoś zranić swoim niewłaściwym słowem, spojrzeniem, czy zachowaniem. Ten strach nami rządzi do tego stopnia, że dyktuje nam jak powinniśmy się zachowywać. Z jednej strony wiemy, że ten tok myślenia jest bez sensu, no przecież jesteśmy dorośli, ale z drugiej strony… tak bardzo nie chcemy, żeby komuś zrobiło się przez nas przykro. Wyrzuty sumienia zjadłyby nas natychmiast. A co się dzieje, kiedy my – mili – pozwolimy sobie na krzyk, złość i gniew? Natychmiast zaczynają nami targać emocje. Zaczyna nas przerażać skala naszych negatywnych emocji, zaczynamy się czuć, jakbyśmy byli źli, przeraża nas myśl, że może w końcu odkryjemy o sobie tę prawdę: prawdę, że tak serio, to nie jesteśmy wcale tacy mili, ani nawet dobrzy, a jesteśmy źli (co oznacza, że nie akceptujemy wszystkich cech i emocji u siebie) .
Osoby, które mają ten problem zaczynają zatem tłumić w sobie emocje gniewu, aby uniknąć wszelkich konfliktów z ludźmi. Niestety to nie działa. Tłumione emocje w końcu nasilają się tak bardzo, że doprowadzają taką osobę do wybuchu złości, płaczu, czy rozżalenia. Dlatego właśnie tak istotne jest, żeby nauczyć się okazywania wszystkich emocji oraz zaakceptowania całej ich gamy.

Przytoczę tu proces opisany w książce: „Bycie miłym to przekleństwo”

„Proces ten wygląda tak: mówimy danej osobie, co o niej myślimy. Sekundę później już mamy poczucie winy, jesteśmy na siebie źli, głupio nam, że coś takiego w ogóle przyszło nam do głowy. Następnie staramy się zrekompensować takie zachowanie, proponując tej osobie coś w stylu Miłych, nawet coś, czego właściwie nie chcemy zrobić (Zjedzmy razem kolację!, Może wpadniesz do mnie?, Jak mogę ci w tym pomóc?)…”

Jeśli wiesz o czym mowa w powyższym przykładzie to i przed Tobą kolejne ciekawe wyzwanie! 🙂

woman-1049075_1920

SPRAWDŹ JAKIE UCZUCIA W SOBIE TŁUMISZ
Ja również postanowiłam sprawdzić. Będzie to moje „zadanie” na kolejny tydzień. O co w tym wszystkim chodzi? Otóż my mili zazwyczaj nie mówimy pewnych rzeczy pewnym ludziom. Nie mówimy tego, co myślimy w sytuacjach, które wyprowadzają nas z równowagi (to te rzeczy o których myślimy, że mogłyby kogoś urazić). Zastanów się, czego nie mówisz swojemu przyjacielowi, żonie, mężowi, czy szefowi? Obserwuj jakich słów względem wybranych osób nie wypowiadasz. Zapisuj te słowa. Naszym zadaniem jest przeprowadzić obserwację w kwestii tego, jakie uczucia w sobie tłumimy.
A teraz życzę Wam fantastycznego tygodnia. Tygodnia pełnego pozytywnych niespodzianek, śmiechu i przedświątecznej radości 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s