CO TAK NAPRAWDĘ WARTO DOCENIAĆ?

Co jakiś czas każdemu z nas życie przypomina, jak silna jest potęga wdzięczności. Jak ważne jest, abyśmy doceniali: siebie, innych oraz każdy dzień. Nie inaczej jest ze mną. Dziś życie przypomniało mi o tym, jak bardzo jest ulotne…

woman-2542252

Niewiele ponad pół roku temu mój tata odnalazł swoją kuzynkę i postanowiliśmy wysłać Jej zaproszenie na mój i mojego już dzisiaj Męża Ślub. Nigdy wcześniej Jej widzieliśmy. Było to cudowne spotkanie i wszyscy byliśmy wzruszeni. W planach były kolejne wizyty Kuzynki Taty – Irene oraz Jej Męża. Odległość, która nas dzieliła była spora, bo Ciocia mieszkała w Niemczech.

Ślub odbył się 15 czerwca 2017 roku, 28 listopada dowiedziałam się, że u Cioci wykryto nowotwór. Napisałam wówczas do Niej wiadomość, a Ona odpisując zapewniła, że ma nadzieję, że pomimo ciężkiej choroby niebawem się spotkamy ponownie. Niestety, dziś dowiedziałam się o Jej śmierci. Od wiadomości o chorobie minęły niespełna dwa miesiące…

W takim momencie człowiekowi przychodzą różne myśli do głowy. Ja z pewnością mam sobie dużo do zarzucenia. Wiem, że mogłam przyjąć Ciocię dużo cieplej podczas Jej wizyty. Mogłam poświęcić Jej więcej czasu. Niestety, nie zrobiłam tego i na zawsze zmarnowałam tą okazję. Byłam zbyt zajęta swoimi sprawami i generalnie sobą. Zbyt często tak jest, że jestem zbyt zajęta sobą. Myśleniem o przyszłości, planowaniem lub wspominaniem. A przecież najważniejsze jest, by być w chwili obecnej. Być w danej chwili nie tylko ciałem, ale i duchem. Doceniać, naprawdę doceniać ludzi, którzy są blisko. Niby o tym wiem, niby pamiętam, ale czy zawsze?

Czy zawsze pamiętam jak ważne jest, by doceniać swoje zdrowie? Doceniać to, że mam dobry wzrok, słuch, że mogę codziennie próbować nowych potraw i pracować? Doceniać to, że mam swoje łóżko, w którym mogę zasnąć i odpocząć. Doceniać ludzi, których kocham i którzy mnie kochają. Doceniać marzenia i wierzyć w nie, chociażby znaleźli się tacy, którzy we mnie zwątpią.

Dziś postanowiłam, że powinnam wykonać kolejne kroki do tego, by być osobą jeszcze bardziej wdzięczną i jeszcze lepiej wykorzystującą swój czas. Chcę myśleć jeszcze bardziej pozytywnie i działać odważniej. W jaki sposób? Kupiłam dziś zeszyt, który nazwałam „zeszytem wdzięczności”, zamierzam w nim codziennie wypisywać przynajmniej 3 rzeczy za które jestem wdzięczna danego dnia. Postanowiłam również być osobą jeszcze bardziej zdyscyplinowaną oraz nieustannie uczyć się nowych rzeczy. Co dnia doceniać swoje szczęście,  bo niewątpliwie mam go dużo.

17 uwag do wpisu “CO TAK NAPRAWDĘ WARTO DOCENIAĆ?

  1. Niestety często dopiero strata bliskiej osoby zmusza nas do głębokich przemyśleń, znam to z doświadczenia. Bardzo podoba mi się twój sposób na wypisywanie codziennie kilku rzeczy

  2. Fantastyczny pomysł z tym zeszytem. Co do nowotworu… 6 lat temu dzień przed moim ślubem pochowaliśmy siostrę mojej mamy. Od wiadomości o chorobie do pogrzebu minął równo miesiąc. Rak to straszna choroba.

  3. Wspaniały pomysł z tym zeszytem! Spotakałam się już z takim ćwiczeniem wdzięczności – polega ono na tym, aby codziennie napisać, za co się jest wdzięcznym.
    Niestety, ale często niewykorzystane lub stracone momenty docierają do nas właśnie po stracie kogoś bliskiego…

    • Masz rację. Niby o tym pamiętamy, ale i tak niejednokrotnie zbyt mało doceniamy kochane osoby. Ja swój „zeszycik” położyłam tuż obok łóżka i codziennie przed snem wypisuję za co danego dnia jestem wdzięczna. To ćwiczenie jest niesamowite i sprawia, że cały dzień skupiamy się na drobnostkach, za które powinniśmy być wdzięczni… 🙂

  4. Za każdym razem, gdy przychodzi gorszy dzień, coś mi się nie uda, ktoś/coś wyprowadzi mnie z równowagi i wydaje mi się, że „o matko, jak mi źle”… Siadam i zastanawiam się, czy to naprawdę taki koniec świata? Patrzę na to, co mam. Myślę, że mam dwie ręce, dwie nogi, zdrowie. Widzę, czuję, oddycham. Mogę wyjść, dokąd chcę i zrobić, co chcę. Kiedy tak przez chwilę po-doceniam (bo zwykle doceniamy, gdy jest za późno), to szczerze? Uśmiech sam przychodzi 🙂

  5. Warto cieszyć się codziennością, doceniać wszystkie chwile spędzane z bliskimi, w szczególności te rzadkie momenty, kiedy wszyscy mogą spotkać się razem. Ja mam nawet postanowienie noworoczne, żeby bardziej dbać o relacje z bliskimi. Czasem chociażby wieczorny telefon i porozmawianie o „pierdołach” daje ogromną różnicę.

  6. Przykro mi, że spotkała Cię taka sytuacja. Najważniejsze, że wyciągnęłaś z niej wnioski i dzięki temu doceniasz bardziej życie. Zawsze jest dobry moment, aby praktykować wdzięczność. Niestety często o tym zapominamy. Ja od jakiegoś czasu prowadzę DZIENNIK WDZIĘCZNOŚCI, który pozwala mi na bieżąco spisywać rzeczy, za które dziękuję w swoim życiu. Może się przydać.
    Życzę siły <3
    Karina z https://www.facebook.com/jakbycszczesliwyszym

  7. Niby się o tym wszystkim wie – a jednak w codziennej bieganinie człowiek nie zawsze o tym pamięta i nie zawsze dostrzega drobiazgi, za które warto dziękować. Zapisywanie ich to dobra myśl.

  8. Domyślam się co czujesz, ale nie powinnaś się obwiniać, że poświęciłaś za mało czasu, że za mało się postarałaś, itd.Niestety zdrowia zazwyczaj nie doceniamy…

  9. Dziennik wdzięczności to zacne ćwiczenie. Ale w rzeczywistości chodzi o to, by tylko być tu i teraz. Wtedy nawet nie musimy pamiętać o dzienniku. <3

Podziel się swoją opinią