Dbam bo kocham, czyli jak dbam o Męża

Kiedy tylko przeczytałam na blogu: „Socjopatka” o kampanii #DBAMboKOCHAM, od razu zapragnęłam wziąć w niej udział, ponieważ ja również kocham i dbam. Postanowiłam napisać Wam o tym, w jaki sposób okazuję miłość dbając o swojego Męża. Dokładnie dzisiaj mija trzecia rocznica naszego związku, a to świetna okazja, by to zrobić.

miłość małżeńska - nasz ślub

Temat związków jest szczególnie bliski mojemu sercu, gdyż odkąd pamiętam, zawsze pragnęłam mieć rodzinę.  Życie bardzo często daje nam jednak prztyczka w nos i gdy bardzo czegoś pragniemy, dostajemy coś zupełnie odwrotnego. Nie inaczej było ze mną i choć moim największym pragnieniem było zostać żoną i mamą co najmniej trójki dzieci, to w zamian otrzymałam szalone i sądzę, że momentami równie interesujące życie singielki. Nie narzekam na tamten czas, bo zwiedziłam wówczas wiele ciekawych miejsc i wyszalałam się za wszystkie czasy. Pamiętam jednak dobrze, że pomimo świetnej zabawy i przyjaciół, którzy mnie otaczali, zawsze brakowało mi bratniej duszy. Często modliłam się o to, by w końcu ta osoba, którą mogłabym pokochać całym sercem i która pokochałaby mnie równie mocno pojawiła się na mojej drodze. Kiedy wracam myślami do tej tęsknoty i przypominam sobie, jak trudno jest spotkać kogoś, w kim możemy się zakochać, tak na 100%. Tak, by móc oddać mu 100% z siebie i nie mieć wątpliwości, że chce się spędzić z tą osobą resztę życia. Wiem, że pewności nigdy nie mamy, ale chodzi mi o to, co podpowiada nam serce w danym momencie i o to poczucie, że jesteśmy w stanie zaryzykować, zaufać i poddać się temu.

Dziś, kiedy jestem w związku od trzech lat, a w małżeństwie od pół roku staram się pamiętać o tym, że spotkało mnie ogromne szczęście. Mam bowiem Męża przy którym zasypiam i się budzę. Mam o kogo dbać, mam dla kogo wstawać rano i parzyć herbatę, mam dla kogo codziennie starać się być jeszcze lepszą wersją siebie. Nie chcę w tym tekście dawać nieautentycznego obrazu mojego związku, bo to nie jest tak, że zawsze było i jest miło. Bywają trudne momenty, bo każdy z nas jest innym człowiekiem i niejednokrotnie mamy rozbieżne oczekiwania od życia, ale wciąż pracujemy nad tym, by nasz związek stawał się lepszy. Uważam, że kryzysy mogą wzmocnić związek jeśli tylko postaramy się, by tak mogło się stać. W życiu każdego z nas bywają lepsze i gorsze momenty i uważam, że w momencie tych trudniejszych warto zrobić wszystko, by kłopoty nie oddaliły nas od siebie. O tym, że warto pracować nad związkiem pisałam już w tekście  o tym, dlaczego w dzisiejszych czasach tak trudno stworzyć szczęśliwy związek.
Gdybym jednak miała Wam powiedzieć jak najczęściej okazuję miłość mężowi, to wymieniłabym następujące rzeczy:

OKAZUJĘ MIŁOŚĆ

Miłość okazuję Mężowi codziennie, nie tylko od święta. W jaki sposób to robię? Pomimo, że obecnie pracuję w domu i pracę zaczynam od godziny 9:00, wstaję razem z Mężem o godzinie 7:00, żeby przygotować mu śniadanie, wypić z nim poranną herbatę oraz zrobić kanapki do pracy. Często dla niego gotuję, bo wiem, że lubi domowe jedzenie. Kolacje też zazwyczaj to ja serwuję, bo wiem, że on obecnie pracuje więcej, ciężej i wraca do domu zmęczony. Poza tym spędzam z nim czas. Zamiast zamykać się w drugim pokoju, kładę się lub siadam obok niego i w jego obecności czytam książkę. Codziennie z nim rozmawiam. Często spacerujemy, w szczególności wiosną i latem. Staram się też od czasu do czasu planować wspólny weekend, abyśmy oboje mogli oderwać się od codzienności. Poza czynami słowa również są dla mnie niezwykle ważne i często mu mówię, że go kocham. Uważam, że jeśli się kogoś kocha, powinno się mu to mówić codziennie, bo nigdy nie mamy pewności, czy rano ponownie obudzimy się oboje. Ta sama zasada dotyczy pożegnania przed wyjściem. Uważam, że nie powinniśmy wychodzić z domu pokłóceni. Nieporozumienia lepiej jest wyjaśniać od razu. Jeśli się kogoś kocha, szkoda każdego dnia na gniewanie się na siebie.

SŁUCHAM UWAŻNIE

Kiedy Mąż ma mi coś do powiedzenia, słucham go uważnie.  Nie czytam w tym czasie wiadomości, nie zerkam na telewizor, nie zajmuję się niczym innym, cała moja uwaga jest skupiona na nim. Staram się nie tylko słyszeć wypowiadane przez niego słowa, ale również zauważać gesty i momenty, w których milczy. Po to, by na samym końcu móc ocenić, jakie są jego uczucia. Słucham uważnie, gdy opowiada mi o swoich marzeniach i celach. Często je zapisuję ukradkiem, by mieć pomysły na przyszłe prezenty i niespodzianki dla niego, które uwielbiam robić, bo uwielbiam, gdy jest szczęśliwy.

UŻYWAM SŁÓW: PROSZĘ, PRZEPRASZAM I DZIĘKUJĘ

Niby oczywiste, ale z moich obserwacji wynika, że wielu ludzi nie docenia tych „magicznych” słów. Ja uważam, że są one fundamentem miłości i każdej zdrowej relacji. Kiedy Mąż coś dla mnie robi, dziękuję mu za to. Gdy chcę Go o coś poprosić, szczerze wyrażam swoją prośbę. Jeśli zawinię, popełnię błąd, przepraszam. Te trzy proste słowa sprawiają, że druga osoba czuje się ważna, kochana i doceniania.

DOCENIAM GO

Docenianie drugiej osoby łączy się dla mnie bardzo ściśle z uczuciem wdzięczności. Jako ludzie łatwo przyzwyczajamy się do dobrego i często zapominamy o tym, że powinniśmy być wdzięczni, za to, co mamy. Ja codziennie staram się doceniać swojego Męża. Dostrzegać, jak bardzo się dla mnie stara. Uważam, że jest to niezwykle ważne, bo jakże często ludzie nie potrafią docenić skarbu, który mają tuż przed swoim nosem.

DBAM O NASZĄ BLISKOŚĆ

Moim zdaniem bliskość w związku jest bardzo ważna. Przytulanie, pocałunki i miłość fizyczna. Nie wyobrażam sobie związku, w którym zabrakłoby tej bliskości i czułości. Daję jej cały ogrom i z chęcią biorę tak samo dużo, a nawet więcej!!! Dbam, by nasz ogień namiętności nie zgasł, bo tak naprawdę lubię o to dbać. Moją prawdziwą radością i szczęściem jest wspólne życie. Nie wyobrażam sobie dzisiaj życia w samotności, bez mojego ukochanego Męża.

dbam kocham więc przytulam

UŚMIECHAM SIĘ

Uśmiech jest najpiękniejszą rzeczą, jaką możemy dać sobie samym i otaczającym nas ludziom. Dlatego uśmiecham się często do innych, a w szczególności do swojego Męża. Zawsze marzyłam o stworzeniu domu pełnego uśmiechu, miłości i radości, a nie od dziś wiadomo, że uśmiech wyzwala w nas poczucie szczęścia, a poza tym jest… zaraźliwy!

DBAM, BO KOCHAM

Dbam o swojego Męża i wszystkie osoby, które są mi bliskie. Dbam również o siebie, bo najzwyczajniej w świecie kocham siebie. Wychodzę z założenia, że bez miłości do siebie samej nie będę w stanie pokochać innych. Dbam nie tylko w Walentynki, ale dbam każdego innego dnia, by ludzie, których kocham wiedzieli o tym.

9 uwag do wpisu “Dbam bo kocham, czyli jak dbam o Męża

  1. Piękny tekst! Cieszę się, że dołączyłaś i pokazałaś jak dbasz o swój związek! ❤️ jestem pewna, że ten tekst stanie się inpiracją dla wielu osób. 🙂

  2. Super że powstała taka kampania ! Mimo że są to rzeczy które powinny otaczać ludzi którzy się kochają bardzo dużo osób zapomną o słuchaniu, podziękowaniu czy nawet o wspólnych posiłkach 😉

  3. Szczęścia w dalszych latach życia. My z moim mężem właśnie obchodziliśmy siódmą rocznicę ślubu. Miłe jest kiedy ta druga osoba również o Ciebie dba, bo kiedy ty skaczesz, robisz wszystko, żeby okazać miłość, a druga osoba bierze garściami nie dając nic, wtedy wszystko zaczyna się psuć.

Podziel się swoją opinią