Gdy mężczyzna z Tobą zrywa…

Jeśli Twój mężczyzna z Tobą zrywa, masz dwa wyjścia. Albo zachowasz godność i udowodnisz mu tym samym jak wiele stracił, albo swoim zachowaniem zrobisz z siebie desperatkę i tym samym pokażesz mu, że zrywając z Tobą podjął najlepszą decyzję swojego życia. Co wybierasz?

on-zrywa-zostajesz-sama

Jesteś w związku i wydaje Ci się, że to miłość na całe życie, a tymczasem… on z Tobą zrywa. Co powinnaś zrobić? Jak zareagować? I wreszcie, jak poradzić sobie z tą sytuacją? Wiem, że nie przestanie boleć gdy usłyszysz, że wystarczy się „ogarnąć”, a on nie jest wart Twoich łez. Rozstania niezaprzeczalnie są jednymi z większych traum, z jakimi musimy sobie poradzić w życiu (o ile takowe nas spotkały/spotkają). Prawda jest taka, że najprawdopodobniej nie zapomnisz o nim szybko, będziesz cierpiała i niestety nie kupisz magicznej pigułki na poradzenie sobie z tym bagnem.

NIE SZUKAJ POWODÓW

Nie proś go o wyjaśnienia. Pamiętaj, że w większości przypadków mężczyźni to tchórze i w takich sytuacjach najzwyczajniej w świecie kłamią. Nie chcesz chyba usłyszeć, że jesteś dla niego za dobra i lepiej będzie, jeśli zostaniecie przyjaciółmi? Albo innych bzdur?

Więcej na ten temat proponuję Ci przeczytać w artykule pt:  Co naprawdę oznaczają słowa: „Zostańmy przyjaciółmi”, … ?

Jeśli zaś znasz swojego ex na tyle, że wiesz, iż na takie pytanie wyzna Ci prawdę, a co więcej sama zdajesz sobie sprawę, że zawiniłaś w pewnych kwestiach, wówczas zapytaj go i zacznij pracować nad cechą, która spowodowała rozłam, by w przyszłości nie zepsuła już żadnej Twojej relacji.

ZACHOWAJ TWARZ

Niech pod żadnym pozorem  nie przychodzi Ci jednak do głowy błaganie go o to, by z Tobą pozostał. Po pierwsze, siłą go nie zatrzymasz, siłą jedynie możesz go zamknąć w piwnicy 😉 .  Pamiętaj, że jesteś wartościową kobietą i nie poniżaj się. Jeśli zaś takie desperackie pomysły zaczną przychodzić Ci do głowy, proponuję, abyś przypomniała sobie słowa piosenki Kaliny Jędrusik: „O mnie się  nie martw”.

Pamiętaj, że jeśli mężczyzna będzie chciał, sam do Ciebie wróci. To, czy będziesz chciała go jeszcze przyjąć będzie zależało już od Ciebie.

OTWÓRZ SZAMPANA

Wiedz, że choć dzisiaj czujesz się koszmarnie i najprawdopodobniej masz ochotę umrzeć, to za kilka lat może się okazać, że rozstanie z Twoim ex było najlepszą rzeczą, która Cię spotkała. Najprawdopodobniej bowiem ten mężczyzna nie jest dla Ciebie. Bardzo możliwe, że z następny okaże się tym właściwym.

Podsumowując, najlepiej będzie jeśli obiektywnie ocenisz, co w waszym związku było dobre, a w jakim przypadku mogłaś zawinić. Wyciągnij wnioski na przyszłość i nie popełniaj więcej starych błędów. Szanuj się i pamiętaj o tym, że jesteś wyjątkowa, a wszystko co najlepsze jeszcze przed Tobą.

Daj sobie czas na zagojenie ran, więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ, a gdy będziesz gotowa rozpocznij nowy – lepszy związek.

13 uwag do wpisu “Gdy mężczyzna z Tobą zrywa…

  1. Może to banał, ale czas leczy rany i po fali rozpaczy po rozstaniu będzie lepiej. Chyba najważniejsze też jest to, żeby nigdy nie opierać poczucia własnej wartości na mężczyźnie, bo wtedy rozstanie powoduje „zawalenie się całego świata”. Fajnie, że poruszyłaś ten temat. 🙂

  2. zanim otworzy szampana to musi przejśc się okres żaloby po związku. To nie jest takie proste. Nie ma co szaleć i się cieszyć, raczej wyciszyć sie i zastanowić jak wyjsc z tego obronną ręką

  3. Szkoda, że Twój wpis nie powstał dziesięć lat temu, kiedy borykałam się z przewlekłą chandrą po rozstaniu. Jak dobrze, że są takie osoby jak Ty, które chcą pomagać innym w delikatnych i bardzo życiowych sprawach 🙂

    • Dziękuję. Życzę Ci, abyś teraz na swojej drodze spotykała tylko i wyłącznie wartościowych, dobrych ludzi. Takich, którzy są Ciebie warci i potrafią Cię docenić. Założę się, że gdy spojrzysz wstecz, nie żałujesz, że tamten związek się rozpadł. Pozdrawiam Cię serdecznie!!!

  4. Doświadczyłam tego jedyny raz w życiu w czasach nastoletnich – ale jakoś nieszczególnie się wtedy przejęłam, bo traktowałam tę znajomość raczej lekko i nie wiązałam z nią swojej przyszłości. No cóż – mówi się trudno i żyje się dalej.

  5. Nigdy nie byłam w podobnej sytuacji, ale wiem, że odrzucenie boli – moja przyjaciółka po 9 latach przyjaźni stwierziła, że jednak mnie nie lubi 🙂 Najważniejsze, to zachować twarz i naprawdę nie szukać powodów, bo te wyjaśnienia zazwyczaj nic nie przynoszą. Mimo wszystko to na pewno trudny moment w życiu…

    • Ja również na szczęście nigdy nie zostałam nigdy porzucona, ale dwa razy musiałam podjąć decyzję o rozstaniu. Bolało nie mniej. Wiem jednak, że mnóstwo dziewczyn boryka się z takimi sytuacjami, a co gorsza dziewczyny często się obwiniają i popadają w kompleksy z tego powodu. Myślę, że to o czym piszesz, czyli zachowanie Twojej ówczesnej przyjaciółki musiało być dla Ciebie szokiem. Czasem, jeśli się kogoś kocha/lubi trzeba pozwolić mu odejść. Czasem jego/jej odejście świadczy o tym, że po prostu się zmienił/a, a czasem o tym, że jego/jej uczucia nie były szczere. Wtedy nie mamy czego żałować.

  6. Ja zostałam „porzucona” właśnie w nastoletnim wieku i bardzo długo się zastanawiałam, co robiłam nie tak itd. a tak naprawdę to po prostu byłby czasy nastoletnie i już:0 Na szczęście czas leczy rany!

Podziel się swoją opinią