Musical „Piloci” – mój prezent urodzinowy

Kilka dni temu, miałam przyjemność zobaczenia musicalu pt: „Piloci”, w reżyserii Wojciecha Kępczyńskiego, na scenie Teatru Muzycznego Roma. Bilety na to wyjątkowe wydarzenie otrzymałam w prezencie urodzinowym. Był to z pewnością trafiony i wyjątkowy prezent. „Piloci” to spektakl, który porusza serce, zapewnia niesamowite doznania estetyczne i emocjonalne. Wieczór był niesamowity, po prostu super!

polski musical Piloci na scenie Teatru Roma
Przeczytaj lub jeżeli chcesz posłuchaj

GODNE POWITANIE

Już przed Teatrem Muzycznym Roma czekała nas miła niespodzianka, która była wynikiem zbiegu okoliczności. Na spektakl, w galowych mundurach, wybrali się piloci z Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. Dzięki temu wydawało się, że widzów witali sami aktorzy w kostiumach pilotów, co moim zdaniem pozwoliło nam od pierwszych chwil wczuć się w atmosferę spektaklu. Obsługa teatru wykazała się pełnym profesjonalizmem, co bardzo doceniam jako widz. Każdy niuans złożył się na niesamowite wrażenie jakie wywarł na mnie musical.

PROFESJONALIZM I UCZTA DLA DUSZY, SERCA I UCHA

Spektakl zaskoczył mnie perfekcyjnością w każdym calu. Najwyższej jakości gra aktorska, śpiew, wyjątkowa scenografia, a przede wszystkim muzyka, którą zawdzięczamy Jakubowi Lubowiczowi i Dawidowi Lubowiczowi. Teksty piosenek zostały napisane przez Michała Wojnarowskiego. Całość dostarczaja nam wzruszeń, wiedzy i nieprzeciętnego humoru. Moją uwagę szczególnie zwróciła piosenka pt: „Angielska herbata”, która w zabawny sposób pokazuje niezmienne przywiązanie Brytyjczyków do herbacianej tradycji. Ukazuje też ich „lekkie” w porównaniu z naszymi polskimi pilotami podejście Brytyjczyków do sprawy wojny. Drugą piosenką, przy której śmiałam się do łez, była piosenka o cudownym Aniele w dużym ciele, który skradł serce naszego dzielnego, rannego pilota. W połączeniu z cudowną grą aktorów piosenka dała efekt „wow”!
Fabuła musicalu bez reszty poruszyła moje serce. Opowiada o miłości Jana, polskiego pilota wojskowego oraz Niny, pięknej aktorki i gwiazdy wodewilu. Akcja ma miejsce w latach 40 ubiegłego wieku. Miłość jaka połączyła tych dwoje wciąga nas, w świat romantyzmu połączonego z realiami wojny. Siła, odwaga i lojalność bohaterów „Pilotów”, którzy uczestniczyli w walce o Anglię budzą szacunek i inspirują.

KLIMAT WOJNY

„Piloci” nie są spektaklem dokumentalnym, ale scenariusz był inspirowany wydarzeniami historycznymi. Uważam, że w poruszający sposób ukazuje oblicze walki polskich pilotów w bitwie o Anglię. Dodatkową atrakcją jest wysokiej jakości technologia, która została wykorzystana na deskach teatru muzycznego Roma w „Pilotach”. Dzięki niej podziwiamy błyskawicznie zmieniającą się scenografię, wyświetlaną na ekranach LED. Animacje komputerowe oraz wykorzystanie pirotechnicznych efektów również dodają pikanterii. Zdaję sobie sprawę, że nie każdemu takie efekty przypadną do gustu, ale mnie osobiście bardzo się podobały, tym bardziej, że ich ilość była moim zdaniem wyważona.

SZCZERZE POLECAM

Z teatru wyszłam wniebowzięta. Musical dostarczył mi zarówno głębokich wzruszeń, jak i śmiechu do łez. Wymusił również na mnie refleksję na temat nieocenionego, a jednocześnie niedocenionego wkładu Polaków z Polskich Sił Powietrznych w walkę o Anglię.  Winston Churchill powiedział o nich „Nigdy tak wielu, nie zawdzięczało tak wiele, tak nielicznym”.
Jeżeli tylko będę miała okazję, z pewnością wybiorę się na „Pilotów” jeszcze raz. Wam również polecam, abyście wybrali się do Teatru Muzycznego Roma na ten wyjątkowy musical lub sprezentowali komuś bliskiemu tak wyjątkowy i bogaty w przeżycia prezent.

Jedna uwaga do wpisu “Musical „Piloci” – mój prezent urodzinowy

Podziel się swoją opinią