Jak być zorganizowaną podczas kwarantanny?

Osoby pracujące z domu, czy też mamy na pełen etat z pewnością łatwiej radzą sobie w okresie kwarantanny. Takie osoby już wcześniej narzuciły sobie rytm dnia i teraz tylko go kontynuują. Jeśli jesteś zainteresowana, jakie zasady ja wprowadziłam w swoje życie odkąd jestem na urlopie macierzyńskim, zapraszam do przeczytania dzisiejszego tekstu.

Planowałam, planuję i będę planowała

Pomimo, że nikt nigdy tego ode mnie nie wymagał, odkąd pamiętam planowałam w kalendarzu papierowym swój dzień pracy. Myślę, że niejako ten system wypracowałam sobie pracując wiele lat temu w charakterze asystentki prezesa. Bez dobrego planu, zapisywania spotkań i terminów realizacji projektów, które były wtedy na mojej głowie, z pewnością nie dałabym sobie rady. Odtąd nawet zmieniając prace i stanowiska, mierząc się co rano ze zdziwionymi minami koleżanek z działu, zawsze po przyjściu do pracy pisałam plan dnia i określałam priorytety.

W domu naturalną rzeczą było dla mnie robienie tego samego. Wypisuję wszystkie rzeczy, które mam zamiar zrobić danego dnia, nawet jeśli jest to ugotowanie obiadu, czy zrobienie prania. Po zrobieniu każdej z zaplanowanych aktywności, zaznaczam ją, jako wykonaną. To, czego nie zdążyłam zrobić danego dnia, przechodzi na kolejny.

Dzięki planowaniu robię więcej, jestem bardziej aktywna. Jeśli zatem jeszcze tego nie robisz, zacznij robić listy rzeczy do zrobienia. Codziennie je spisuj czy to w kalendarzu, czy na kolorowej karteczce, którą możesz nosić w kieszeni.

Nie rozpraszam się

Mam taką zasadę, że podczas porannej drzemki Synka, nie zajmuję się niczym innym, tylko pisaniem. Nie włączam wtedy facebooka, nie sprzątam po śniadaniu, ale piszę. Dzięki temu zajmując się małym mogę prowadzić bloga oraz pisać artykuły. Podczas Jego drugiej, wieczornej drzemki dałam sobie 5 – 15 minut na naukę angielskiego i też tego bardzo pilnuję. Każdą inną rzecz mogę zrobić, gdy Syn nie śpi, a nauka, pisanie i czytanie z Nim graniczyłyby z cudem. No właśnie, apropos czytania, książki zamieniłam na audiobooki i słucham ich podczas sprzątania. Podczas sprzątania i gotowania oglądam też filmy na You Tubie, które są dla mnie typową rozrywką. Nie czuję dzięki temu, że marnuję czas, a wręcz przeciwnie.

Ty pracując w domu, jeśli masz taką możliwość, rób sobie tak zwane „okienka”, w których nie robisz nic innego, tylko zajmujesz się pracą. Mogą to być 2 godziny pracy, w których nie wychodzić na kawę, wyłączasz telefon i skupiasz się na pracy. Później zrób sobie przerwę i ponów cały proces.

Dbam o siebie jak zawsze

Dbam o siebie tak samo, nie ważne, czy wychodzę do biura, czy zostaję w domu. Codzienny makijaż to tylko 5 do 15 minut. Ułożenie włosów również nie zajmuje godziny. Warto dbać o siebie zawsze i nie szukać wymówek. Tylko zadbane będziemy czuły się dobrze ze sobą. Schludny strój, w którym poczujesz się piękna doda Ci energii. Zadbanym strojem okazujesz też szacunek domownikom. Dbaj zatem o siebie również wtedy, gdy jesteś w domu. To zmieni jakość Twojego życia.

Uśmiechaj się!

Ćwiczę, nawet jeśli nie mogę pójść na siłownię

Nie będę ukrywała, że zawsze wolałam grupowe zajęcia w clubach fitness aniżeli ćwiczenie w domu. Ćwiczenie w grupie zawsze mobilizowało mnie do cięższej pracy. Kiedy jednak urodziłam Synka stało się jasne, że mogę zapomnieć o regularnym chodzeniu na siłownię. Zawzięłam się zatem i zaczęłam codziennie ćwiczyć w domu. Znalazłam swoje dwie ulubione trenerki na You Tubie i wybrałam treningi, które sprawiają mi frajdę. Jeśli Syn nie pozwala mi wykonać całego treningu, wykonuję połowę, ale to zawsze lepsze, niż nic.

Codziennie dbam o ruch

Oczywiście, że czasie kwarantanny wybieram bezpieczne miejsca jak las, ale nie rezygnuję ze spacerów. Mając do wyboru windę i schody naturalnym wyborem są dla mnie schody. Dzięki codziennej dawce ruchu czuję się i wyglądam lepiej.

Jem zdrowo

Zdrowe odżywianie jest dla mnie bardzo ważne. Nie sposób opisać jak wielki wpływ ma na nas odżywianie. Moją motywacją jest zdrowie, ale i lepsze samopoczucie.

Znalazłam system odżywiania, który mi najbardziej służy i dzięki temu zapomniałam o głodówkach, ale i o nadmiernym objadaniu się. Jak we wszystkim, każda z nas musi znaleźć złoty środek i słuchać swojego organizmu.

Jeśli masz problem z podjadaniem ustal najlepszy dla siebie sposób odżywiania. Czy lepiej się czujesz, gdy jesz trzy, cztery, czy może pięć posiłków dziennie? Najważniejsze jest jednak to, abyś jedząc trzy posiłki nie jadła nic pomiędzy nimi. Skoro jesz trzy duże posiłki nawet nie myśl o jedzeniu pomiędzy nimi. Możesz się za to napić herbaty, kawy, czy też wody.

Jestem w kontakcie z najbliższymi

Codziennie rozmawiam z najbliższymi przez telefon, czy też prowadząc videorozmowy. To pozwala mi lepiej sobie radzić z tęsknotą. Wymieniam się z najbliższymi zdjęciami, dzielimy się tym, co przynosi każdy dzień. Przyznam, że bez tego nie wyobrażam sobie okresu kwarantanny, gdyż jestem bardzo rodzinną osobą.

Podziel się swoją opinią