Jak rozstać się z klasą?

Do napisania tego tekstu zainspirował mnie między innymi film pt.: „Historia małżeńska” w reżyserii Noacha Baumbacha. Jednak i życie było dla mnie inspiracją. Patrząc na niektórych ludzi, którzy nie potrafią rozstać się z klasą pojawia się we zdziwienie. Przecież niezależnie od powodu rozstania pewne jest to, że rozstanie z godnością jest możliwe.

Czy warto rozstać się w przyjaźni?

Nie warto być chciwą osobą

Sama rozstawałam się dwa razy. Za każdym razem były to bolesne doświadczenia. Nie zmienia to jednak faktu, że dzięki dobrej woli obu stron udało się nam rozstać w przyjaźni. Dlaczego się udało? Zastanawiając się nad odpowiedzią na to pytanie, zdałam sobie sprawę, że pomogła nam łącząca nas przyjaźń, brak chciwości, życzliwość pomimo rozstania. Nie było walki o rzeczy i pieniądze. Miałam hojnych, dobrych mężczyzn, a ja sama też nigdy nie należałam do skner. To bardzo pomaga. Najgorzej jest, gdy ludzie nawet kosztem dobrego imienia i rozstania w przyjaźni potrafią się kłócić o każdą złotówkę włożoną w związek. Straty psychiczne z takiej walki również nie są tego warte. Lepiej odpuścić pewne rzeczy i zostawić nawet wszystko mając pewność, że pieniądze można odrobić. Jeśli zaś pozostawimy po sobie niesmak, zostanie on na zawsze.

Warto puścić to, co było

Drugą kwestią, która miała znaczący wpływ na to, że moje poprzednie związki były zakończone w przyjaźni, to umiejętność zamykania za sobą przeszłości. Za każdym razem, gdy docierało do mnie, że z pewnych powodów dana relacja nie ma szans na przyszłość, potrafiłam się z tym pogodzić. Oczywiście, nie działo się to od razu. Początkowo dawałam sobie czas na poukładanie pewnych tematów. Następnie długo zastanawiałam się nad tym, co mogę zrobić, jeśli w ogóle jest to możliwe, by uratować związek. Jeśli jednak faktycznie okazywało się, że pozostając w danej relacji byłabym nieszczęśliwa wolałam wybaczyć i sobie i drugiej osobie oraz zamknąć ten etap. Były rozmowy, nawet kłótnie, wyjaśnienie sobie co poszło nie tak, a następnie… zakończenie tego rozdziału w życiu. W chwilach, gdy nachodziły mnie natarczywe myśli, czy żal, starałam się pamiętać o tym, że wszystko w życiu jest po coś. Każda relacja ma nas czegoś nauczyć, być może zmienić nas na lepsze. Co dobrego dał mi ten związek? – pytałam więc siebie i myślałam o tych rzeczach jak najczęściej.

Zawsze życzyłam dobrze moim byłym mężczyznom. Przecież pokochałam ich i pomimo, że okazało się, że nie jesteśmy dla siebie, zawsze będą w moim sercu. Nie widzę też powodu, by pielęgnować w swoim sercu żalu do kogoś, z kim już nie jestem w związku, za rzeczy, które wydarzyły się w przeszłości. A wiecie dlaczego?

Lepiej skupić się na lepszej przyszłości

Zakończenie związku możemy wykorzystać znacznie lepiej, niż na użalanie się nad sobą. To czas dla nas. Możemy wyciągnąć lekcję z przeszłości i nie popełniać starych błędów. Stać się lepszą wersją siebie. Ja jestem zwolennikiem teorii, że obojętnie co się nie wydarzyło, dwie strony w jakiś sposób doprowadziły do danej sytuacji. Nawet jeśli wydaje Ci się, że nie miałaś udziału w tym, co zrobił Twój mężczyzna, zastanów się, czy na etapie wyboru go na swojego partnera nie popełniłaś błędu? Być może już wtedy, gdybyś przypatrzyła się bliżej, mogłaś przewidzieć niektóre zagrożenia wynikające z jego sposobu bycia?

To już jednak było i najważniejsze, by w przyszłości dokonywać mądrzejszych wyborów. W tym przejściowym czasie skup się jednak na nikim innym, jak na sobie.

Postaw na swój rozwój i spełnianie marzeń. Rób rzeczy, na które nie miałaś czasu będąc w związku, a na które zawsze miałaś ochotę. Dbaj o siebie i fizycznie i mentalnie. Zaprzyjaźnij się ze sobą na nowo. Spędzaj czas na tym, co lubisz robić. Zapisz się kurs tańca, fotografii, czy też zacznij biegać, rób teraz rzeczy, które sprawiają Ci frajdę.

Daj sobie czas

Jeśli poczujesz się gotowa zacznij chodzić na randki, ale daj sobie tyle czasu, ile potrzebujesz. Może to być miesiąc, ale mogą to być równie dobrze dwa lata. Najpierw powinnaś definitywnie zamknąć przeszłość, by w nowy związek wejść świadomie i w pełni.

 Zerwij kontakty z byłym

Oczywiście, możecie pozostać w kontakcie, ale ważne, by nie były to częste rozmowy i sms-y, które będą Cię trzymały w przeszłości. Uważam, że jeśli nie macie dzieci, w początkowej fazie rozstania bezpieczniej jest nie kontaktować się ze sobą w ogóle. Dla obu stron jest to z pewnością korzystniejsze i pozwala skupić się na teraźniejszości. Nie chcesz chyba niekończących się powrotów i rozstań oraz niepotrzebnych dramatów?

Wszystko co najlepsze, jest jeszcze przed Tobą

Miej pewność, że w odpowiednim czasie pojawi się na Twojej drodze mężczyzna, z którym stworzysz taką relację, o jakiej marzysz. Bądź otwarta na miłość i ufaj, że są jeszcze na tym świecie fajni mężczyźni.

Podziel się swoją opinią