JAK PORADZIŁAM SOBIE Z TOKSYCZNĄ SZEFOWĄ?

Poradziłam – to słowo może się wydać niejednemu z Was zbyt wielkie, gdyż niektórzy z Was mogą uznać, że tak naprawdę nie poradziłam sobie z nią. Dlaczego? Moja wojna skończyła się złożeniem broni i pójściem we własną stronę. Odpuściłam, zwolniłam się, ale zanim to zrobiłam próbowałam rozwiązać problem i to jest dla mnie zwycięstwem. Druga rzecz, że jestem pewna, że bez pracy, którą rzuciłam poradzę sobie świetnie, ale wiecie jak to jest… „kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno”. Tak się też stało w moim przypadku, ale dzisiaj nie o tym…

black-and-white-1180437_1920

Czytaj dalej